niedziela, 11 stycznia 2026

(1337) Betrothal or Breakaway, Leah Brunner

 


Cykl: D.C. Eagles Hockey (tom 3)
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 25.09.2024
Liczba stron: 320
Romans

Poprzednie książki Leah Brunner zachwyciły mnie na tyle, że nie mogłam doczekać się ponownego spotkania z jej twórczością. Przede mną był już tylko tom trzeci cyklu o hokeistach, ale musiał on chwilę odczekać na swoją kolej. W końcu jednak się zabrałam za jego lekturę, choć chyba nie kupił mnie on tak mocno, jak poprzednie książki. No, ale więcej o tym w poniższej recenzji.

Amber i Ford są najlepszymi przyjaciółmi od czasów dzieciństwa. Kiedy kobieta zostaje porzucona przez narzeczonego po tym, jak okazuje się, że jest w ciąży, wydaje się, że właściwie gorzej być nie może. No... a jednak. Po porodzie jest jej potrzebna pilna operacja serca, ale przecież może liczyć na pomoc swojego najlepszego przyjaciela. Ford ma przy okazji swój plan, który sprawi, że wszyscy będą zadowoleni. Fałszywe małżeństwo ma dać im ubezpieczenie zdrowotne, które pokryje koszty operacji i leczenia, a przy okazji sprawić, by rodzina Forda nareszcie przestała patrzeć na jego samotne życie z litością. Co jednak, jeśli do głosu dojdą prawdziwe uczucia? No cóż...

Tak jak przy lekturze poprzednich części cyklu bawiłam się fenomenalnie, a każda z opisywanych par zdołała wzbudzić we mnie bardzo duże pokłady sympatii, tak w tej części zabrakło mi tej iskry. Choć nie ukrywam – lektura tej pozycji była dla mnie bardzo komfortowa, to jednak momentami było tutaj po prostu za słodko i za idealnie.

Głównym bohaterem jest Ford — dość wycofany hokeista, który sprawia wrażenie pewnego siebie i wygadanego, a w rzeczywistości woli spokój i towarzystwo znanych sobie osób. W tym aspekcie mamy ze sobą coś wspólnego — sama wybieram spędzanie czasu wolnego z najbliższymi niż gdzieś z obcymi mi ludźmi. Kreacja tego bohatera wyszła autorce naprawdę dobrze, choć nie ukrywam, że momentami miałam wrażenie, że Leah Brunner aż za mocno go przedstawia jako tego uroczego, spokojnego chłopaka z sąsiedztwa.

Amber to z kolei bohaterka, która zyskała moją sympatię swoją niezależnością i tym, jak stanowcza potrafiła być w stosunku do swojego byłego partnera. Tak, ta kobieta to zdecydowanie ktoś, z kim można nie tylko konie kraść, ale i obstawać przy swoim, mając jej całkowite wsparcie. Jednak i tutaj pojawia się mój zarzut — było za idealnie, po prostu.

Wątek fake datingu, czy też bardziej — fałszywego małżeństwa był bardzo ciekawym zamysłem, który zazwyczaj w powieściach lubię. Dodając do tego wątek przyjaźni pomiędzy bohaterami, teoretycznie otrzymałam swoją powieść idealną. Co jednak z tego, skoro zabrakło mi tej iskry, która pojawiła się przykładowo w poprzedniej części? Nie brakuje tutaj ciekawie zarysowanych bohaterów, zwrotów akcji czy też tych bardziej uroczych momentów, do których wracam z uśmiechem, ale wciąż — jest to książka aż zbyt idealna, przez co gdzieś po drodze w moich oczach, straciła swój urok.

Pióro Leah Brunner oceniam na ocenę bardzo dobrą, bo co jak co, ale autorka świetnie radzi sobie z tworzeniem kolejnych romantycznych historii, które mogą rozgrzać niejedno serce. Pozostaję jednak fanką poprzedniego tomu, tzn. Flirtation of Faceoff, który kupił mnie całkowicie.

Betrothal or Breakaway to nie jest zła książka. Wręcz przeciwnie, jest słodka i rozgrzewająca, niczym najlepsza cynamonka. Jednak dla tych czytelników, którzy lubią odrobinę dramatyzmu... może okazać się po prostu aż mdląco słodka. Pomimo tego cieszę się, że mogłam ją poznać i z niecierpliwością czekam już na kolejne części przygód hokeistów.


[Współpraca reklamowa]

 Betrothal or Breakaway do kupienia na Bonito

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz