Wydawnictwo: Young
Data wydania: 17.05.2023
Liczba stron: 120
Komiks
Twórczość Weroniki Łodygi pokochałam przy okazji lektury Hurt Comfort. Pamiętam, że była to jedna z lepszych powieści młodzieżowych, które przeczytałam kiedykolwiek. Do dzisiaj wracam do tej historii z uśmiechem na ustach i przymierzam się do ponownego spotkania. Jakiś już czas temu na mojej półce zagościł komiks, który jest poniekąd nawiązaniem do bohaterów tamtej powieści. Czy wypadł on równie dobrze, co właśnie tamten tytuł? O tym w poniższej recenzji.
Magda jest najlepszą przyjaciółką Artura. Właśnie dowiedziała się, że jej ojciec spodziewa się drugiego dziecka ze swoją nową żoną. Dziewczyna jest dość zagubiona, ale przede wszystkim zła — bo dlaczego jej tata, który zawsze opiekował się nią i jej siostrami, ma teraz jeszcze skupiać swoją uwagę na kolejnym członku rodziny? Siostry Magdy wydaję się całkowicie pogodzone z tą informacją, a wręcz sprawiają wrażenie radosnych. Czy z Magdą jest coś nie tak, skoro wciąż nie potrafi pogodzić się z rozstaniem rodziców? Na szczęście może liczyć na Artura, który choć nie ma rodzeństwa, to sprawia, że dziewczynie jest po prostu lżej.
Rozpoczynając lekturę tej pozycji, nie nastawiałam się na nic konkretnego. Tak zupełnie szczerze — chciałam podejść do tego tytułu z czystą głową, by nie kreować sobie żadnych większych oczekiwań już na starcie. Pierwsze strony jednak okazały się dla mnie dość... rozczarowujące, co przyjęłam z dość dużym smutkiem.
Główną bohaterką tej historii jest Magda, która została postawiona właśnie przed faktem dokonanym – w jej życiu pojawi się nowe rodzeństwo, które zapewne całkowicie pochłonie uwagę taty. Właściwie jej uczucia są całkowicie zrozumiałe — do tej pory to właśnie ona i jej siostry były takimi “oczkami w głowie”, a sama Magda rozmawiała z nim najwięcej. Teraz kiedy sytuacja ma się zmienić, dziewczyna właściwie przechodzi przez kilka etapów żałoby — musi się pogodzić z nową sytuacją, ale nie jest to łatwe. Kreację tej bohaterki oceniam na naprawdę wysoką ocenę, ponieważ uważam, że autorka bardzo dobrze ukazała emocje i myśli Magdy.
Fabuła powieści skupia się przede wszystkim na rozstaniu rodziców, które poniekąd wciąż wzbudza w dzieciach poczucie winy, smutek i taki brak zrozumienia dla tego, co się wydarzyło. Dodając do tego fakt, że jedno z rodziców zdążyło ułożyć sobie życie na nowo (do czego ma oczywiście całkowite prawo), otrzymujemy historię, która pokazuje trudność w radzeniu sobie z nową rzeczywistością, ale i która w pewien sposób daje nadzieję — że da się to wszystko pogodzić.
Weronika Łodyga ma naprawdę dobre pióro, a ilustracje, które pojawiły się w tym komiksie, wyszły spod ołówka Anny Krztoń — a wyszły naprawdę dobrze. Bardzo przypadła mi do gustu kreska, jaką został narysowany ten komiks, więc lektura tego tytułu dodatkowo była miła dla oka.
Jednak, żeby nie było zbyt cukierkowo, to paradoksalnie, w tym wszystkim czegoś mi zabrakło. Sama nie do końca wiem, czego, ale gdzieś umknęła mi ta cała kropka nad i, na którą czekałam. Choć nie nastawiałam się na nic konkretnego przed rozpoczęciem lektury, to z czasem zaczęłam oczekiwać czegoś, co sprawi, że tytuł ten całkowicie mnie w sobie rozkocha – niestety się nie doczekałam. Ta książka jest dobrze napisana, zawiera ważne tematy i ogólnie rzecz biorąc, jest warta uwagi, tylko że nie było to tak dobre, jak przykładowo Hurt Comfort, które to kocham.
Domestic Fluff to taka pozycja, po którą warto sięgnąć, jeżeli polubiliście się z piórem autorki, jednak nie bądźcie źli, jeśli ta książka nie okaże się dla Was niczym odkrywczym. Dajcie jej szansę, bo jest szalenie ważna pod względem tematyki, a to myślę, że jest naprawdę istotne.
Domestic Fluff do kupienia na Bonito


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz