Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 19.06.2023
Liczba stron: 320
Literatura faktu
Reportaż Anny J. Dudek chciałam przeczytać już dłuższy czas, jednak wcześniej jakoś nie miałam ku temu okazji. Książka stała na mojej półce od co najmniej kilkunastu miesięcy, ale odpowiedni moment, by się z nią bliżej zapoznać, nadszedł dopiero niedawno, kiedy sama zostałam mamą. Jak więc odebrałam tę pozycję teraz, z perspektywy osoby, która właściwie doskonale mogłaby się utożsamić z bohaterkami tego reportażu? O tym w recenzji poniżej.
Kim jest matka? Z reguły mówi się, że matka to osoba, która jest nie tylko najważniejszą postacią w życiu dziecka (czyli każdego z nas), ale i tą osobą, przy której możemy czuć się bezpiecznie, kochani, zaopiekowani i zawsze możemy liczyć na jej pomoc. Czasami jednak matki przechodzą przez prawdziwe piekło, poświęcając swoje zdrowie – nie tylko fizyczne, ale i psychiczne, by móc zapewnić wszystko to, co potrzebne swoim dzieciom. W zamian za to często są krytykowane, upadlane, a nawet i pozostawione same sobie. To jest reportaż o ich uczuciach i tym, co muszą przechodzić każdego dnia. To jest ich głos.
Już pierwsze strony tej książki pokazały mi, że zdecydowanie będzie to jedna z bardziej emocjonujących lektur, jakie przyjdzie mi poznać. Nie sądziłam jednak, że każda z tych historii okaże się dla mnie nie tylko zaskakująca, ale i na swój sposób przygnębiająca — bo to, jak mogą czuć się kobiety, które właśnie zostały mamami oraz te, które różne sytuacje spotkały dopiero po jakimś czasie, było naprawdę przykre.
Na zdecydowany plus — brak oceniania ich przez autorkę. Autorka oddaje im głos, nie wtrącając swoich przekonań czy też nie mówiąc, czy zgadza się z ich przekonaniami, czy wręcz przeciwnie — po prostu jest dla nich i pozwala im mówić o swoich uczuciach i problemach, których doświadczyły podczas tej przygody, jaką jest macierzyństwo. Bardzo doceniam ten fakt, ponieważ nie lubię, gdy w literaturze faktu tego właśnie typu pojawia się gdzieś pomiędzy wierszami ocenianie przez autora. Dlatego bardzo spodobał mi się sposób, w jaki autorka przedstawiła każdą ze swoich bohaterek.
Dla mnie osobiście niektóre historie okazały się dość… kontrowersyjne, ale też nie chcę oceniać tych kobiet, ponieważ wiem, że mają swoje powody, przekonania czy wierzenia. Sama nie postąpiłabym tak, jak niektóre z nich, ale nie byłam w ich sytuacji życiowej i nie wiem też, co tak naprawdę siedziało im wówczas w głowie. Każda z nas, kobiet, ma swoje zdanie na dany temat i swoją też moralność, więc myślę, że poddawanie tego rygorystycznej ocenie nie powinno mieć miejsca. Wszystko oczywiście najczęściej rozgrywa się o kwestię aborcji – czy jest to słuszna droga, czy absolutnie nie, a przecież w tym wszystkim najważniejsza jest możliwość wyboru.
Na pochwalenie zasługuje również bardzo dobre pióro autorki, dzięki któremu lektura tego reportażu była dla mnie naprawdę przyjemna i minęła szybko — nieustannie odczuwałam zainteresowanie kolejnymi historiami i bardzo chciałam doczytać tę książkę do końca, żeby poznać je wszystkie. Każda z przedstawionych tu bohaterek zasługuje na uwagę i mimo wszystko na uznanie, ponieważ ich życia nie są usłane różami, a jednak te kobiety robią wszystko, by zapewnić swoim rodzinom dobre życie.
Znikając. Reportaże o matkach to świetna pozycja ukazująca realia życia matek w Polsce, niezależnie od tego, czy są one matkami biologicznymi, czy też nie. To książka, która zasługuje na uwagę i na to, by jak najwięcej osób ją poznało bliżej, czy to tych, które mają już dzieci, czy też (specjalnie wskażę) mężczyzn, dla których często odczucia matczyne są dość niezrozumiałe. Podsumowując więc — polecam ten tytuł Waszej uwadze i mam nadzieję, że będę mogła w przyszłości przeczytać coś jeszcze autorstwa Anny J. Dudek.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz