poniedziałek, 2 października 2017

Wybory Niny, Anna Kekus

Hej!
Mam nadzieję, że jesteście gotowi na dawkę humoru, miłości oraz tajemnic, bo dzisiaj mam dla Was recenzję książki Anny Kekus, Wybory Niny.

Już na początku poznajemy Damiana Maxwella, początkującego polityka i playboya. Spotykamy go w momencie, gdy wraca do domu, ale po drodze znajduje nieprzytomną młodą kobietę. Kobietą tą jest Nina Sienkiewicz, która przyjechała na Florydę za mężczyzną. Wkrótce Damian proponuje jej pewien układ, który może okazać się najlepszą rzeczą w ich życiu...

Nina jest bohaterką, która nie ma w życiu lekko. Do USA przyjechała głównie ze względu na to, aby móc zarobić dodatkowe pieniądze na leczenie swojego taty. Mimo, że wzbudza u czytelnika współczucie i wydaje się być postacią, która tego wsparcia potrzebuje, okazuje się być naprawdę twardą babką. Dlatego też bardzo ją polubiłam, bo w przeciwieństwie do głównej bohaterki z pamiętnego Przebudzenia Lukrecji, Nina nie siedzi tylko na tyłku i nie biadoli, jak to jest samotna, ale przechodzi do działania.

Damian jest mężczyzną, który jest uznawany za niepoważnego kobieciarza. Pokazuje jednak swoją"lepszą stronę" i chce zostać politykiem. Problem w tym, że mężczyźni tacy jak on nie cieszą się zbytnim wsparciem wyborców, więc mężczyzna jest zmuszony znaleźć sobie żonę. Choć na początku bardzo go nie lubiłam i miałam ochotę omijać fragmenty z nim w roli głównej, to po połowie książki przekonałam się do niego i o dziwo, okazało się, że jest to naprawdę spoko facet.
I mówię to z ręką na sercu, Damian Maxwell jest bardzo pozytywną postacią i jestem pozytywnie zaskoczona, jak szybko się zmienił ze względu na pewne okoliczności.


Autorka ma bardzo lekki styl pisania, więc książkę czyta się naprawdę szybko. Efekt ten potęguje fakt, że liczy ona sobie niecałe 300 stron, więc jest to dosłownie lektura na jeden wieczór. Przynajmniej tak było w moim przypadku ;)

Fabuła książki z pozoru jest banalna, no bo mamy dziwny układ, miłość i seks, ale książka tak naprawdę zawiera w sobie również elementy takiego powiedziałabym kryminału. Wniosek nasuwa się sam: podczas lektury Wyborów Niny nie sposób się nudzić.


Moim zdaniem jest to lektura idealna dla kobiet, które poza zwyczajnymi obyczajówkami mają ochotę na coś innego, ale nieodstającego za bardzo od ich ukochanych książek.


Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Lira.