wtorek, 26 września 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Obsesja, Katarzyna Berenika Miszczuk

Jeśli dobrze pamiętacie, jakiś czas temu pisałam recenzję Szeptuchy pani Katarzyny Bereniki Miszczuk. Tamta książka niezbyt przypadła mi do gustu, natomiast kolejna książka tejże autorki zachwyciła mnie i już teraz mogę powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek tego roku.

Główną bohaterką jest lekarka, Joanna Skoczek. Pracuje ona na oddziale psychiatrycznym w jednym z warszawskich szpitali. Pewnego dnia w swojej szafce znajduje wiadomość od tajemniczego wielbiciela, który z czasem zaczyna zostawiać jej coraz bardziej niepokojące wiadomości oraz prezenty...

Szczerze mówiąc, do tej książki byłam nastawiona bardzo sceptycznie, ale powiedziałam sobie: "Hej, czemu nie dasz tej autorce drugiej szansy? Przecież nic ci się nie stanie jak przeczytasz i tą książkę". No i usiadłam i zabrałam się do czytania.

Po pierwsze powieść czyta się bardzo, bardzo szybko. Ja miałam akurat wersję elektroniczną, ale mimo to przewijałam strony dosłownie co minutę, bo tak bardzo wczułam się w historię Joanny Skoczek i tak bardzo polubiłam się z tą powieścią.

Główna bohaterka jest rozwódką i przeprowadziła się do Warszawy, aby zapomnieć o dawnym życiu. Wraz z kotem o wdzięcznym imieniu Kołtun, mieszka w niedużym mieszkanku w jednym z kamienic. Mogłabym się nawet pokusić o stwierdzenie, że wygląda to jak mieszkanie typowej singielki, w końcu wiecie: kawalerka i kot.

W książce poznajemy również lekarza sądowego, Marka Zadrożnego, który jest kobieciarzem i flirciarzem. Jest to tak bardzo nietypowy bohater, że o dziwo zyskał moją ogromną sympatię.

Oprócz Marka i Joanny, poznajemy również Łukasza, którego zachowanie szczerze mówiąc bardzo mnie niepokoiło. I nie był to tylko raz czy dwa, ale za każdym razem, gdy się pojawiał! Jest to najdziwniejszy bohater, jakiego kiedykolwiek spotkałam.

Co do fabuły, to muszę przyznać, że autorka bardzo dobrze potrafi zagrać na uczuciach czytelnika. Na początku byłam niemal pewna, że tym cichym wielbicielem jest... no, pewna osoba. W połowie książki okazało się, że jednak jest możliwa druga opcja i tak oto żyłam z tym przekonaniem do samego końca. Kiedy nastąpił moment kulminacyjny, ja już zawiedziona (tak, zawiedziona!), że przewidziałam któż to może być, doznałam prawdziwego szoku. W ŻYCIU NIE PODEJRZEWAŁABYM TEJ OSOBY O TO. NIGDY W ŻYCIU. Możecie sobie tylko wyobrazić moją minę, kiedy dowiedziałam się, któż jest tą osobą. Mało nie wyskoczyłam z kapci 😅

Jestem po wielkim wrażeniem talentu Katarzyny Bereniki Miszczuk i myślę, że z chęcią dam szansę i przeczytam drugi i trzeci tom cyklu Kwiat paproci. Tak po prostu, żeby zapoznać się z pozostałymi powieściami tej autorki.



Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B.