poniedziałek, 11 września 2017

Siostra, Louise Jensen

Opis tej książki bardzo mnie zainteresował, a że jest to bestseller to musiałam czym prędzej zabrać się za lekturę. Ale czy na pewno jest to tak dobra książka, jak wszyscy mówią?

(zdjęcie okładki tymczasowe)


Grace i Charlie były najlepszymi przyjaciółkami. Wszystko zmienia się w chwili, gdy Charlie umiera, a Grace nie potrafi pogodzić się ze śmiercią przyjaciółki. Pewnego dnia odkrywa jak wielu rzeczy nie wiedziała o swojej przyjaciółce. Niedługo później pojawia się Anna, która podaje się za siostrę zmarłej dziewczyny, a to dopiero początek...


To, co mogę powiedzieć o tej książce już na początku, to z pewnością to, że trzyma ona w napięciu do samego końca.

Grace, która musi jakoś pozbierać się po śmierci przyjaciółki, wzbudza głównie litość. Jest tak naprawdę cieniem siebie z dawnych lat. Ciągle odczuwa niepokój, a żeby zasnąć musi brać tabletki nasenne.
Prawdę powiedziawszy ta bohaterka jest dla mnie kompletnie neutralna i nie poczułam się z nią w jakikolwiek sposób związana. Zazwyczaj udaje mi się nawiązać z głównymi bohaterami jakąś tam więź, ale tym razem tego po prostu nie było.
Z pewnością należy ona do takich postaci, o których nie pamięta się zbyt długo.

Zdecydowanie więcej mojej sympatii zyskała Charlie, która (jak można się domyślić) jest całkowitym przeciwieństwem głównej bohaterki. Jest, a raczej: była szaloną, szczerą i pełną życia młodą kobietą, która miała swoje marzenia i cele do spełnienia.

Ale, ale... Co z tą Anną?
No cóż. Chyba nie mogę powiedzieć o niej nic więcej jak to, że jest... dziwna. Od początku wydaje się taką jakąś zołzą, która coś ukrywa. I to coś naprawdę przerażającego.


Jest to moje pierwsze spotkanie z Louise Jensen i muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona.
Nie spodziewałam się, że ta powieść będzie tak dobra i pochłonie mnie na długie godziny.
Choć przewidziałam kilka wydarzeń, które były dość istotne dla całej fabuły, to i tak jestem zafascynowana stylem i umiejętnościami pisarskimi autorki. Od jakiegoś czasu uwielbiam czytać thrillery i choć nie mam w tym temacie zbyt dużego doświadczenia, to wiem, że jest to jedna z tych lepszych książek. Już teraz jestem pewna, że sięgnę po kolejne książki pani Jensen i to z czystą przyjemnością.


Podsumowując:
Jest to ciekawa i dobra książka, która z pewnością zadowoli wszystkich miłośników lekkich thrillerów oraz poszukiwaczy lektury na długie, jesienne wieczory. Tajemnice, przerażające sytuacje, które sprawiają, że na ciele pojawiają się ciarki to coś co uwielbiam w takich powieściach. Ja jestem zdecydowanie na tak.


Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Burda Książki.