niedziela, 20 sierpnia 2017

Pikantne historie dla pendżabskich wdów, Balli Kaur Jaswal

Ostatnio miałam jakiś okropny zastój i nie mogłam zabrać się do czytania jakiejkolwiek książki, a jak już jakąś skończyłam- okazywała się słaba. Mój zły urok został zdjęty przez pewną niepozorną książkę, która miała być najzwyklejszą w świecie obyczajówką z odrobiną komedii. Ciekawych zapraszam do krótkiej recenzji :)




"Przezabawna, podnosząca na duchu powieść o spotkaniu Wschodu z Zachodem.
Nikki, córka indyjskich imigrantów, jest barmanką w Zachodnim Londynie. Do tej pory dystansowała się od tradycyjnej sikhijskiej społeczności i wolała bardziej niezależny (czyli zachodni) styl życia. Kiedy popada w finansowe tarapaty, podejmuje pracę nauczycielki kreatywnego pisania w ośrodku w samym sercu zamkniętej londyńskiej społeczności imigrantów z Pendżabu.
Wskutek nieporozumienia sikhijskie wdowy, które zapisały się na kurs, chcą poznać podstawy pisania i czytania po angielsku, a nie zgłębić sztukę pisania krótkich form. Jednak Nikki szybko orientuje się, że jej kursantki to nie tylko skromne wdowy, które spędziły życie w cieniu ojców, braci i mężów. Nikki uczy je, jak wyrazić zamknięte w nich historie, przez co uwalnia nieoczekiwaną i ekscytującą twórczą siłę kobiet.
Kiedy plotki wdów rzucają szokujące światło na śmierć młodej żony – nowoczesnej kobiety takiej jak Nikki – i kiedy wśród przyjaciółek rozchodzą się niektóre z erotycznych opowieści z zajęć, wybucha skandal, który stwarza zagrożenie dla wszystkich." (opis: lubimyczytac.pl)

Nikki jest młodą kobietą, która stara się być niezależną i żyć po swojemu. Jej starsza siostra, Mindi jest podporządkowana matce i według tradycji chce znaleźć sobie męża. Tak jak Mindi mnie irytowała, tak młodsza Nikki, czyli główna bohaterka, zyskała moją ogromną sympatię. Myślałam, że będzie taką osobą podatną na namowy innych, ale nie! Potrafi dyskutować i nie daje sobie w kaszę nadmuchać, a to bardzo mi się podoba. Nie możemy zapomnieć o Kulwinder, która odgrywa w całej pozycji dosyć istotną rolę. Gdyby nie zatrudniła głównej bohaterki na stanowisko nauczycielki dla wdów, być może cała historia nigdy by się nie wydarzyła? Jest to postać, która dla mnie jest tak pośrodku. Nie lubię jej, ale też nic do niej nie mam.

Szczerze mówiąc bardzo się zdziwiłam, kiedy okazało się, że te pikantne historie są opowiadane przez najprawdziwsze wdowy. Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ale w bardzo pozytywny sposób. Po przeczytaniu jednej z takich historii już nigdy nie spojrzę normalnie na bakłażany, cukinie i inne warzywa. To trochę przerażające, ale tak jest :D

Jest to książka obyczajowo komediowa  z wątkiem miłosnym oraz kryminalnym. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak dobrze to wszystko ze sobą współgrało. Watek kryminalny jest całkowicie odsunięty na boczny plan, ale mimo to nie można o nim zapomnieć, ponieważ jest on dosyć istotny dla fabuły powieści. Jest to pozycja, którą czyta się bardzo szybko i która równie szybko wciąga czytelnika w swój świat. Wieczorem, kiedy czytałam sobie tą książkę, powiedziałam "przeczytam do 3 rozdziału i idę spać". Jak się możecie domyślać, nie skończyło się na 3 rozdziale, ani nawet na 4. Autorka ma bardzo lekkie pióro, co sprawia, że lektura jest bardzo przyjemna i odprężająca, a czytelnik ma ochotę na więcej.

Bardzo polecam tą powieść dla osób, które szukają czegoś, co pomoże im się odprężyć, ale nie będzie głupie i bezsensowne. Książka jest idealna również dla tych, którzy poszukują lektury idealnej dla zabicia czasu i do pośmiania się.

Pikantne historie dla pendżabskich wdów, otrzymuje ocenę: