sobota, 23 kwietnia 2022

(979-981) Hania Humorek idzie na studia, Hania Humorek Mały detektyw & Hania Humorek i wakacje z dreszczykiem, Megan McDonald

 


Prawie rok temu pisałam Wam już o Hani Humorek, a konkretniej o tomie 4. oraz 5. Dziś przyszła pora na to, bym opowiedziała Wam co nieco o kolejnych częściach tej serii, choć przeskoczymy numery 6. i 7. - do nich któregoś dnia wrócimy. Dzisiaj opowiem Wam o tym, jak Hania poszła na studia, została detektywem oraz... przeżyła prawdziwe wakacje z dreszczykiem.  
Hania Humorek idzie na studia
Tytuł oryginału: Judy Moody Goes to College
Cykl: Hania Humorek (tom 8)
Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 23.03.2022
Liczba stron: 162
Literatura dziecięca

Hania zostaje zmuszona do udziału w korepetycjach z matematyki. Oczywiście słowo “zmuszona” jest tutaj słowem kluczem, ponieważ dziewczynka absolutnie nie chce brać w tym wszystkim udziału. Przecież to oznacza dodatkową naukę, prawda? Kiedy jednak Hania poznaje Amelię - studentkę, która zna doskonałe sposoby na przyjemną naukę, a tym samym pozwala dziewczynce poznać studenckie życie - wszystko staje się piękniejsze. Ona, Hania Humorek może w końcu powiedzieć, że była na studiach!

Powrót do przygód tej zwariowanej i sympatycznej dziewczynki okazał się niezwykle przyjemny. Z miejsca wkroczyłam w świat przedstawiony przez Megan McDonald i z ciekawością śledziłam kolejne poczynania głównej bohaterki. Tym razem Hania mogła poczuć się jak student, a tym samym zaimponować koleżankom i kolegom z klasy. W końcu przyjaźń ze starszymi od siebie to prawdziwy powód do przechwałek, prawda?

Autorka skupiła się tutaj na przedstawieniu studenckiego życia z perspektywy dziecka, a to uważam za bardzo ciekawe. Teraz kiedy sama jestem w wieku Amelii i studiuję, nie patrzę na to, jak na coś, co jest niezwykłe, dla mnie to codzienność. Jednak Hania uświadomiła mi, że młodsi uczniowie, którzy jeszcze nie mieli do czynienia z prawdziwym studiowaniem i uczelnią, patrzą na to, jak na coś naprawdę niesamowitego. Przyznaję, jest w tym odrobinę naiwności, ale też pewnego rodzaju uroku.

Ta część bardzo przypadła mi do gustu i na nowo wprowadziła mnie ona w świat Hani. Dlatego też czym prędzej postanowiłam zabrać się za lekturę kolejnych części.

Hania Humorek Mały detektyw
Tytuł oryginału: Judy Moody, Girl Detective
Cykl: Hania Humorek (tom 9)
Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 23.03.2022
Liczba stron: 168
Literatura dziecięca

Przed Hanią kolejne ważne zadanie: w tajemniczych okolicznościach znika policyjny pies, Czoko. Nikt nie wie, dokąd mógł pobiec lub kto byłby na tyle zły, by go uprowadzić. Do akcji wkracza detektyw Hania Humorek wraz ze swoimi pomocnikami. Drużyna opracowuje strategię, która ma im pomóc w odnalezieniu czworonoga. Czy mimo przeciwności losu uda im się odnaleźć Czoko?

Tutaj małe zaskoczenie – to zdecydowanie najlepsza część z całej serii, jaką czytałam. Autorka postawiła tutaj na ciekawy wątek kryminalny, który jednocześnie był wciągający, ale i dostosowany do młodszych odbiorców, którzy mogą przeczytać tę pozycję. Ten zabieg i równowaga bardzo przypadły mi do gustu i postawiły tę książkę jeszcze wyżej w moich oczach.

Nie będę ukrywać, że najbardziej przyciągnął mnie właśnie temat zaginięcia psa. Nie tylko ze względu na obecność czworonoga - którego swoją drogą uważam za najbardziej urocze stworzenie książkowe, ale i na warstwę kryminalną. Cieszę się, że autorka postanowiła poprowadzić tę historię właśnie w tę stronę, dzięki czemu młodsi odbiorcy, którzy być może interesują się takimi tematami, zostaną zachęceni i sięgną po tę właśnie książkę.

To była bardzo przyjemna przygoda i szczerze? Z chęcią zobaczyłabym więcej Hani w roli Nancy Drew, jak łapie kolejnych łobuzów i zastawia na nich swoje sidła. To dopiero byłaby przygoda!

Hania Humorek i wakacje z dreszczykiem
Tytuł oryginału: Judy Moody and the NOT Bummer Summer
Cykl: Hania Humorek (tom 10)
Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 23.03.2022
Liczba stron: 207
Literatura dziecięca

Co można robić w wakacje? No cóż, wiele rzeczy. Hania jest przekonana, że to będą najlepsze wakacje w jej życiu! Skrupulatnie opracowany plan i wyzwanie, w którym zwycięzca może być tylko jeden... Co, jednak jeśli większość jej przyjaciół wyjeżdża na najbardziej superowe wakacje, a i rodzice zostawiają Hanię i Smrodka pod opieką cioci? Cały misterny plan poszedł właśnie do kosza. Na szczęście, nie oznacza to, że to będą złe wakacje, ponieważ w mieście krąży najprawdziwszy potwór...

Ta książka jest zdecydowanie najbardziej napakowana treścią. Zazwyczaj książki z tego cyklu mają nie więcej niż dwieście stron, natomiast tutaj mamy ich aż dwieście siedem, więc w porównaniu do poprzednich tomów - jest to naprawdę dużo. Jednak nie oznacza to, że ta książka jest zła, absolutnie! Dzięki temu, że książka ma więcej stron, podczas lektury zdołałam lepiej zapoznać się z fabułą wykreowaną przez Megan McDonald, a także bliżej poznać Hanię.

Nudne lato raczej nikogo nie napawałoby optymizmem, jednak główna bohaterka cyklu jest na tyle sprytna, że i z takim zwrotem akcji poradzi sobie bez najmniejszych problemów. To naprawdę ciekawy aspekt tej książki i myślę, że doskonale wpływa on na młodszych czytelników - patrząc na Hanię, która raczej nie poddaje się po pierwszej porażce i zmienia trochę swoją ścieżkę, młodzi czytelnicy mogą poczuć się zmotywowani do tego samego – po co siedzieć bezczynnie i marudzić, jak można wymyślić coś ekscytującego? No właśnie. Po raz kolejny autorka zyskuje w moich oczach i utrzymuje fakt, że seria o Hani jest ponadczasowa i znajdzie swoich odbiorców oraz odzwierciedlenie zawsze.


Cieszę się, że mogłam po raz kolejny wejść do świata Humorków i ich szalonych przygód. Wywołało to uśmiech na mojej twarzy i poczucie relaksu, a to zdecydowanie było mi potrzebne w ostatnim czasie. Dlatego też szczerze polecam Wam cały ten cykl i myślę, że się nie zawiedziecie. Jeżeli macie w rodzinie lub w kręgu znajomych kogoś w młodszym wieku, powiedzmy: 6-12 lat, to zdecydowanie podsuńcie mu przygody Hani Humorek. Nie pożałuje.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz