czwartek, 31 maja 2018

Początek wszystkiego, Robyn Schneider

"Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.

Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.

Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki." (opis: lubimyczytac.pl)



Choć fabuła wydaje się być naprawdę prostą i dosyć nudną, to w książce Robyn Schneider jest coś takiego, co łapie za serce i sprawia, że sam czytelnik pragnie odnaleźć swój nowy początek. Początek wszystkiego. 

Mnie akurat taki "nowy początek" się przytrafił, choć jest on naprawdę banalny. Wybór szkoły średniej wydawać by się mogło naprawdę łatwym zadaniem, ale uwierzcie: to łatwe nie jest. Ja nie do końca wiedziałam co chcę robić w przyszłości, ale w końcu mój wybór padł na technikum logistyczne. Dziś po ukończeniu nauki w szkole średniej, wiem, że chcę robić właśnie coś, co jest związane właśnie z logistyką. To właśnie był mój początek wszystkiego. Ta decyzja, którą podjęłam te kilka lat temu, nakierowała mnie i dzięki temu wiem już, z czym chcę wiązać swoją przyszłość. 

W przypadku Ezry, akurat ten początek dotyczył czegoś zupełnie innego. Strzaskane kolano, które uniemożliwiło mu rozwój kariery sportowej, zdrada dziewczyny, ale również coś, czego chłopak się na pewno nie spodziewał. Mogę śmiało uznać, że poznanie Cassidy również stało się jego własnym początkiem, a mianowicie początkiem cudownej znajomości. 

Jest to książka, po której skończeniu jeszcze długo się o niej pamięta. Choć ja tą pozycję skończyłam na początku tego roku, to wyraźnie pamiętam, że zostawiła mnie ona z dużym kacem książkowym. 
Nie wiem za bardzo, co mogłabym jeszcze tu o niej napisać. Jest naprawdę dobra. Myślę, że jest to jedna z lepszych powieści młodzieżowych i każdy miłośnik takich powieści powinien ją przeczytać.