poniedziałek, 10 czerwca 2019

(406) Opiekunka, Sheryl Browne

Mark i Melissa to bardzo zgodne małżeństwo. Wychowują oni dwie córeczki, Poppy i Evie. Pewnego dnia postanawiają pomóc młodej sąsiadce, której dom spłonął doszczętnie. Szybko okazuje się, że dziewczyna ma fantastyczny kontakt z dziećmi oraz wie, jak się nimi zaopiekować. Małżeństwo podejmuje decyzję o zatrudnieniu jej jako opiekunki. Od tego momentu Jade stale gości w ich życiu. 
Mark i Melissa nie wiedzą jeszcze jednak, jak duży horror ich czeka. 


Tytuł oryginału: The Babysitter
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 5.06.2019
Liczba stron: 368
Thriller

Byłam bardzo ciekawa tej książki, ponieważ od dłuższego już czasu chodził za mną jakiś dobry thriller. Postanowiłam sięgnąć po Opiekunkę, której opis wydał mi się interesujący i stwierdziłam, że z pewnością przypadnie mi ta pozycja do gustu. 

Historię tę poznajemy z perspektywy kilku bohaterów. Na początku narratorką jest Melissa, która jest artystką. Wykonuje rzeźby z gliny na zamówienie, a także dla swojej własnej przyjemności. Klienci są naprawdę zadowoleni z jej prac, więc ma ona coraz więcej pracy. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to kobieta troskliwa, sympatyczna, utalentowana oraz sumienna. Dlatego też raczej nie zdziwi nikogo fakt, że przypadła mi ta bohaterka do gustu. 

Następnie narratorem zostaje Mark, mąż Melissy. Jest policjantem, więc dość często nie ma go w domu do późna. W momencie, kiedy poznaje on Jade, jest w trakcie prowadzenia śledztwa zaginionej dziewczynki. Skupia się na tej sprawie wyjątkowo mocno, ponieważ zaginiona jest w mniej więcej wieku jego starszej córki, Poppy. Na podstawie tego, jestem w stanie stwierdzić, że Mark to osoba wyjątkowo uparta (w tym przypadku jest to oczywiście na plus), rzetelna oraz troskliwa. Przyznam się szczerze, że jego polubiłam nawet bardziej niż jego żonę. Jednak, dlaczego tak się stało, nie potrafię tego stwierdzić. Po prostu wzbudził on we mnie o wiele cieplejsze uczucia niż Melissa

Nie mogę oczywiście zapomnieć o tym, że jako czytelnik miałam okazję również bliżej poznać Jade, czyli opiekunkę idealną. Dziewczyna jest młoda, żywiołowa, ale przy tym dokładna, cierpliwa oraz dobra. Jej dobroć objawia się przede wszystkim w sposobie, w jaki zwraca się zarówno do Poppy, jak i do Evie. No dobrze, ale czy aby na pewno dziewczyna ta nie ma żadnych wad? Raczej nie będzie to spoiler, jeśli powiem, że ma ich całkiem sporo. 

Fabuła tej powieści tak naprawdę dotyczy tego, jak bardzo życie Marka i Melissy z idealnego zmienia się w prawdziwy koszmar. Jak możecie się domyślić, za większą część tego zamętu odpowiedzialna jest właśnie opiekunka, od której ta rodzina stała się bardzo zależna. 

Choć ten podział na rozdziały, w których narratorem jest dany bohater, jest ciekawy i wprowadza jako taki porządek do całej historii, to jednak te fragmenty z perspektywy Jade doprowadzały mnie wprost do szewskiej pasji. Czytając o tym, jak to życie rodzinne się rozpada, było mi naprawdę przykro. Jednak, kiedy miałam przed oczami to, jak na ten temat wypowiada się tytułowa opiekunka, naprawdę podnosiło mi się ciśnienie. Szczególnie ze względu na to, że byłam wobec tego kompletnie bezsilna. Doskonale rozumiem, że właśnie o taki efekt chodziło autorce, ale nie zmienia to faktu, jak bardzo mnie to denerwowało. 

Nie można odmówić tej książce tego, że trzyma ona w napięciu. Podczas lektury z narastającym niepokojem czekałam na dalszy ciąg wydarzeń i naprawdę czułam strach na myśl, jak może skończyć się ta historia. Kolejnym plusem tej powieści jest fakt, jak szybko się ją czyta. Podejrzewam, że osoby ze średnim tempem czytania spokojnie mogłyby ją skończyć w ciągu dwóch wieczorów, a osoby czytające szybko - w kilka godzin. 

Styl Sheryl Browne odrobinę przypominał mi książki Rachel Abbott, której pióro bardzo lubię. Czy to dobrze, że mam takie skojarzenia? Zależy, jak na to spojrzeć. Z jednej strony porównanie do innej poczytnej autorki może oznaczać coś w stylu: "wow, to znaczy, że ta autorka również pisze bardzo dobre książki", ale z drugiej może to być: "to w takim razie oznacza, że jedna ściągnęła kilka rzeczy od tej drugiej". 

Moim zdaniem, Opiekunka to thriller godny polecenia. Czyta się go szybko, przyjemnie, a także trzyma on w napięciu niemal do ostatniej strony. Jest to jednocześnie pierwszy thriller, który naprawdę wciągnął mnie od samego początku. 


Za możliwość przeczytania ślicznie dziękuję wydawnictwu W.A.B.

1 komentarz: