środa, 21 listopada 2018

Vincent Boys, Abbi Glines

Ashton to dziewczyna idealna. Jest piękna, mądra, dobra, dobrze wychowana i ma równie idealnego chłopaka. Jej życie wygląda jak z bajki, ale jednak młoda dziewczyna ma dość takiego życia.
Beau to chłopak niebezpieczny i nieprzewidywalny, jednak ma pewne zasady, których się trzyma. Jedną z nich jest relacja z dziewczyną kuzyna, w którą nie powinien dać się wciągnąć. 
Jak więc poradzą sobie z uczuciami, które dopiero co odkryli?

Cykl: Vincent Boys (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 292

Z twórczością Abbi Glines miałam okazję spotkać się już przy okazji mojej lektury książki Przypadkowe szczęście. Książka, którą udało mi się przeczytać w ostatnim czasie, jest to historia miłosna z perspektywy bardzo młodych osób, więc i moje odczucia co do twórczości autorki są inne. Jesteście ciekawi jak jej poszło?

Główna bohaterka na początku mnie zirytowała tą swoją perfekcyjnością. Idealny wygląd, idealne zachowanie, idealny chłopak i idealna rodzinka. Jednak kiedy Ashton odsłoniła tą swoją dawną siebie, polubiłam ją niemal od razu. Umówmy się, kto chciałby przyjaźnić się z panną idealną? ;) 

Beau to drugi główny bohater, który mimo swojej słabości do Ashton, nie pozwala sobie na więcej niż przyjaźń z nią. Gdyby dziewczyna była z jakimś obcym chłopakiem, to podejrzewam, że bohater nie wahałby się ani chwili. Jednak nasza panna jest w związku z kuzynem Beau- Sawyerem, który również jest idealny w każdym calu. 

Fabuła tej książki jest bardzo schematyczna, ale myślę, że tutaj należy zwrócić uwagę na rok,w którym została ta książka wydana za granicą. W 2012 roku na rynku było tylko kilka takich opowieści o grzecznej dziewczynie i niegrzecznym chłopaku. Obecnie takich powieści mamy mnóstwo i nie udałoby się ich policzyć nawet na palcach dwóch dłoni. 

Jednak mimo tej schematyczności, historia mnie naprawdę urzekła i nie mogłam się oderwać od lektury tej książki. Za każdym razem, gdy bohaterowie byli smutni albo szczęśliwi - ja odczuwałam ich emocje dwa razy bardziej. Pisząc to, dochodzę do wniosku, jak bardzo wciągnęłam się w tę historię i mimo wszystko chwyciła mnie ona za serce. Bardzo lubię czytać raz na jakiś czas takie słodko-gorzkie powieści, bo wiem, że są one takim trochę wytchnieniem od kryminałów czy fantastyki. 

Autorka równie dobrze radzi sobie z powieściami typowo dla młodzieży, jak i z powieściami YA, więc tutaj nie było miejsca na rozczarowanie. Jestem zakochana i czekam na możliwość przeczytania kolejnych części z tej serii.