środa, 15 sierpnia 2018

Powiedz, że jesteś moja, Elizabeth Noreback

Wiele lat temu córeczka Stelli zaginęła podczas wakacyjnej wycieczki. Po długich poszukiwaniach dziewczynkę uznano za zmarłą. Kobieta zamknęła ten rozdział, a dziś ma męża Henrika oraz syna Mila. Kiedy pewnego dnia w klinice Stelli zjawia się młoda dziewczyna, kobieta dostaje ataku paniki i jest przekonana, że jest to jej zaginiona córka, Alice. Kim jest ta obca dziewczyna? I jakie tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw?



Tytuł oryginału: Säg att du är min
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 512

Wielokrotnie pisałam, że uwielbiam thrillery, a jeśli jakiś mnie wciągnie od początku to jestem w stanie przeczytać go w jeden dzień. Tak było i w tym przypadku. Jakieś sześć czy siedem godzin zajęła mi lektura tej powieści, a po jej skończeniu kompletnie nie wiedziałam co mam myśleć.

Główna bohaterka, Stella, jest psychoterapeutką i posiada własny gabinet w mieście. To właśnie do niej przychodzi tajemnicza dziewczyna, Isabelle. Dziewczyna chce podjąć się terapii, ponieważ jakiś czas temu zmarł jej ojciec. Stella rozpoznaje w młodej kobiecie swoją zaginioną córkę i powiedzmy, że dostaje na jej punkcie delikatnej obsesji. Ale właściwie, to o co tak dokładnie w tym chodzi? To pytanie zadawałam sobie dosyć często.

Nie będę ukrywać, że chwilami naprawdę się gubiłam i już nie rozumiałam czy to główna bohaterka coś sobie ubzdurała w tej swojej głowie, czy Isabelle to naprawdę jej córka i po prostu chce się zemścić za to, że matka jej nie upilnowała, czy też jest to jej córka, ale dziewczyna o tym nie wie. Możliwości były trzy, ale która okazała się być tą prawidłową? Ha! Prawda jest jednak straszniejsza, niż wydawało się to na początku.

Autorka w pewien sposób przedstawiła tu problem między rodzicem, a dzieckiem. Matka, która obsesyjnie chce kontrolować swoje dziecko i je pilnować, żeby broń Boże mu się coś nie stało, albo co gorsze! Żeby czasami od tej matki nie chciało uciec. Przecież matkę ma się tylko jedną prawda? Jak można zostawić swojego rodzica tak na pastwę losu?! Ten właśnie wątek absolutnie mnie przeraził i choć były to chyba najstraszniejsze momenty w całej powieści, to jednak były też najbardziej wciągające.


Elizaeth Noreback ma naprawdę fajny styl pisania, przez co książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Dodajmy do tego jeszcze fabułę książki, która choć prosta, to jest jednak wciągająca i otrzymamy naprawdę dobrą książkę. Choć jest może momentami aż zbyt przewidywalna, to jednak jest to fajne czytadło na długie wieczory. A po za tym jest to książka należąca do literatury skandynawskiej, no a jak wiecie, ja właśnie tą literaturę uwielbiam.

Mimo, że nie ma tu jakiegoś wielkiego szału, Powiedz, że jesteś moja to książka, która myślę, że spodoba się miłośnikom powieści obyczajowych z wątkiem thrillera oraz powieści bardziej psychologicznych.



Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.