środa, 27 lutego 2019

Podniebna Pieśń, Abi Elphinstone

Jeżeli lubicie baśń o Królowej Lodu, to z pewnością pokochacie i Podniebną Pieśń. Poznajcie Eskę, dziewczynkę przetrzymywaną w pałacu królowej przez wiele lat oraz Flinta, który jest w stanie pomóc Esce uwolnić się z niewoli. Udajcie się z nimi w podróż po mroźnej i niebezpiecznej krainie, która ma na celu wyrwać Erkenwald ze szponów okrutnej Królowej Lodu, która nie ustanie, dopóki nie zdobędzie władzy nas mieszkańcami krainy po wsze czasy.


Tytuł oryginału: Sky Song
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 288

Będąc małą dziewczynką z jednoczesnym zachwytem i przerażeniem czytałam, słuchałam, czy też oglądałam opowieści o Królowej Lodu. Historia Gerdy i Kaya wciągała mnie za każdym razem, bez wyjątku. Kiedy dostałam propozycję przeczytania książki, którą można uznać za retelling tej baśni, nawet się nie zastanawiałam. Wiedziałam, że muszę to przeczytać.

Jednym z głównych bohaterów jest Eska. Dziewczynka zamknięta w pozytywce, której głosu królowa pragnie równie mocno, co całkowitej władzy. Dlaczego tak jest? Ponieważ tylko głos Eski, zabrany jako ostatni, może zapewnić okrutnej władczyni spełnienie marzenia. Dziewczynka jest bardzo odważna, przyjacielska, troskliwa i bardzo waleczna. Jest zdeterminowana, aby wygrać z Królową i odebrać jej możliwość rządzenia krainą.

Drugim głównym bohaterem jest Flint, chłopiec wynalazca. Podczas kiedy nikt w całym Erkenwald nie wierzy już w magię i uważa ją za coś okropnego, chłopiec tworzy pomocne narzędzia i inne rzeczy, właśnie za jej pomocą. Ten bohater również został ukazany jako odważnego chłopca, który mimo swoich początkowych uprzedzeń jest w stanie poświęcić wszystko, żeby pomóc komuś innemu. Tak było w przypadku Eski. Mimo że nie wzbudzała jego zaufania, to koniec końców zdecydował się ruszyć jej z pomocą.

To, co rzuca się w oczy już na samym początku to to, że książka wciąga już od pierwszej strony. Uwierzcie mi, że ta historia zawładnęła mną od samego początku i nie potrafiłam się od niej oderwać. Mimo że fabuła może wydawać się infantylna, bardziej skierowana do tych młodszych czytelników, to jest historia, które trafiła w moje serce. Sposób, w jaki pisze autorka, sprawia, że przez tę książkę się płynie, a kartki niemal przewracają się same. Tak naprawdę na przeczytanie tej książki wystarczy jeden wieczór.

Pojawia się tutaj motyw przyjaźni, która jest naprawdę piękna. Mimo przeszkód, mimo wszystkich złych rzeczy, jakie się dzieją, ta przyjaźń daje radę przetrwać, a nawet dodaje sił i motywacji bohaterom. Myślę, że mogę tutaj śmiało przytoczyć powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

Na początku wspomniałam, że Podniebną Pieśń można uznać za retelling opowieści o Królowej Lodu. Powinnam chyba zmienić to zdanie na: moim zdaniem, można uznać tę historię za retelling.
Dla mnie opowieść tu przedstawiona była zupełnie nowym i na pewno innym spojrzeniem na postacie złej Królowej Lodu oraz dwójki przyjaciół. Pamiętamy, że w baśni Andersena to Greda próbowała uratować Kaya, natomiast tu mamy sytuację odwrotną.

Uważam, że autorka Abi Elphinstone stworzyła naprawdę świetną powieść, która przypadnie do gustu zarówno tym młodszym, jak i starszym odbiorcom. Każdy z nas ma w sobie pierwiastek dziecka i chęci przeżycia prawdziwej przygody, a dzięki Podniebnej Pieśni staje się to możliwe.
Ja jestem naprawdę zachwycona i nie mogę się doczekać możliwości lektury pozostałych książek autorki.


Za możliwość przeczytania ślicznie dziękuję wydawnictwu Wilga.

2 komentarze:

  1. Słyszałam o tej powieści, ale raczej się nie skuszę :)
    Pozdrawiam, Eli https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, od tego świata nie można się oderwać, jestem pod dużym wrażeniem kreacji bohaterów i krainy. Magiczna opowieść:)

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń