poniedziałek, 8 października 2018

Podsumowanie września 2018

Wrzesień minął mi tak naprawdę jak z bicza strzelił i zanim się obejrzałam, już był pierwszy października. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do podsumowania ubiegłego miesiąca.



Jak zawsze zacznę od książek, jakie udało mi się przeczytać, a było to 13 pozycji.

1. Zdrajca tronu 
2. Przeklęci święci - recenzja
3. Komisarz - recenzja
4. Kroniki Jaaru. Księga luster
5. Ciszej niż śmierć - recenzja
6. Łzy Mai - recenzja
7. Razem będzie lepiej
8. Pachnący naftaliną - recenzja
9. Jak upolować faceta
10. Bez słowa - recenzja
11. Pewna pani z telewizji - recenzja
12. Dziewczyna z Summit Lake
13. Czasami kłamię - recenzja

W ubiegłym miesiącu przyszło do mnie kilka książek, ale jak na mnie nie było ich zbyt wiele. Na super ekstra promocji w Biedronce, czyli najbardziej prestiżowym sklepie kupiłam pakiet Ostrze zdrajcy & Cień rycerza za jedyne trzy dyszki. Jako, że i tak mam w planach zapoznać się z twórczością tego autora to skorzystałam z okazji.
Przyszły do mnie również takie książki, jak: Pachnący naftaliną, Bez słowa, Płonący lód, Dwór szronu i blasku gwiazd, Jeźdźcy, Czego nie powiedziałam, Człowiek z brzytwą, Pewna pani z telewizji oraz Zemsta na ekranie.

Filmu nie obejrzałam żadnego, serialu również. Wyjątek stanowią jakieś pojedyncze odcinki Przyjaciół oraz Teorii wielkiego podrywu, które oglądam wieczorami w telewizji.

Najlepszą książką września było zdecydowanie Bez słowa, natomiast najsłabszą była książka Jak upolować faceta.



A jak wyglądał poprzedni miesiąc u Was?