środa, 17 października 2018

Rossmann -55% 2018

Nie będę liczyć, jak dużo czasu minęło od ostatniego kosmetycznego wpisu na tym blogu. Mogę napisać tylko, że minęło go naprawdę sporo. Mam dla Was krótką listę zakupów, jakie popełniłam podczas tej słynnej promocji. Z tego co wiem, trwa ona do 19 października, więc pewnie znajdziecie te produkty.


Pierwszym kosmetykiem był podkład z Rimmela, który jest zdecydowanie moim ulubionym. Niestety, chciałam wybrać sobie odcień ciemniejszy od tego, co mam teraz, ale... Wybrałam za pomarańczowy. Teraz ten podkład służy mojej siostrze, która ma karnację o wiele ciemniejszą niż moja. Z promocją zapłaciłam za niego ok. 20 zł.

Następnie zdecydowałam się na puder bananowy z Wibo, który tak wiele dziewczyn zachwalało. Użyłam go jak na razie i jakiś powalający to on nie jest, no ale może po kilku użyciach zauważę tę jego dobrą stronę. Z promocją zapłaciłam za niego ok. 8 zł.

Paletka cieni od Lovely była moim głównym celem. Tyle się o niej nasłuchałam na jutubach, że sama zapragnęłam ją mieć. Ta paletka, a ta starsza paletka z Lovely, w takim żółtobeżowym opakowaniu to jest niebo a ziemia. Przepiękna pigmentacja, która naprawdę długo utrzymuje się na oku. A na dodatek paletka pachnie... brzoskwinią. Z promocją zapłaciłam za nią jakieś 10 zł z groszami.

Czerwona szminka od Maybelline była tak naprawdę zakupem spontanicznym. Uznałam, że skoro już robię zakupy kosmetyczne to i ją przygarnę do siebie. A że jest czerwona i matowa, no to nie zastanawiałam się zbyt długo. Z promocją kosztowała mnie ok. 15 zł.

Baza pod makijaż była w sumie zakupem nie do końca przemyślanym. Chwyciłam ją, ponieważ kiedyś kiedyś koleżanka mi ją polecała. Stwierdziłam, że jeśli nie wezmę jej teraz, to kiedy?
Z promocją zapłaciłam za nią ok. 12 zł.

Myślę, żeby napisać kiedyś jakieś osobne recenzje tych produktów. Skoro jest to blog nie tylko o książkach, to kosmetyki tu jak najbardziej się pojawiać.
A Wy co kupiłyście na tej promocji? :)