wtorek, 16 października 2018

Złotowidząca. Ucieczka, Rae Carson

Lee Westfall ma kochającą rodzinę, ciepły dom i wiernego rumaka. Ale ponadto ma pewną tajemnicę, która może stać się również przekleństwem... Dziewczyna wyczuwa złoto. Małe żyłki, złoty piasek, a także niewielkie bryłki. Zdaje sobie sprawę z tego, jak potężnym darem została obdarzona. Wie, że w każdej chwili ktoś go może odkryć...

Tytuł oryginałuWalk on Earth a Stranger
Cykl: Złotowidząca (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 384

Do tej książki byłam nastawiona sceptycznie, ale sama nie wiem do końca czym było to spowodowane. W końcu jednak się zawzięłam i postanowiłam ją przeczytać, bo przecież na półce czeka już drugi tom!
Zaczęłam czytać i... przepadłam.

Już na początku poznajemy naszą główną bohaterkę, Lee. Jest to dziewczyna zaradna, silna, mądra, a także dobrze wychowana. Mimo tego, że jest młodą kobietą, śmiało wybiera się na polowania, a także potrafi wybrać z upolowanego zwierzęcia najlepsze kąski. Jednak to nie wszystkie umiejętności, jakie posiada. Dziewczyna potrafi wyczuć złoto, nawet to najgłębiej położone. Dar czy przekleństwo? Na samym początku, powiedziałam, że jest to zdecydowanie dar. Znajdować złoto, za bardzo się przy tym nie męcząc? No bomba! A jednak, tak nie do końca.

Lee wzbudziła moją sympatię, głównie dzięki swojej zaradności. Nie jest typ bohaterki, który użala się nad sobą, zamiast działać. Ona zamiast gadania, woli robić coś w jakiejś sprawie. I tu należą się jej gromkie brawa.

Spodobał mi się zarówno styl autorki, jak i sam pomysł na tę historię. Nie dość, że akcja rozgrywa się w roku 1849, to jeszcze cały ten świat został wykreowany GENIALNIE. Uważam, że jest to powieść oryginalna i bardzo, bardzo dobra. Zdecydowana większość powieści fantasy opowiada o czasach współczesnych, ale ileż można czytać to samo? Tutaj mamy powiew świeżości, bo autorka cofnęła się z nami kawał czasu wstecz.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego nie wspomniałam o pozostałych bohaterach. Po pierwsze: było ich dość sporo, więc wymienienie ich zajęłoby mi co najmniej godzinę, a po drugie: mogłabym przez przypadek coś zaspoilerować. O tym, jakich ludzi spotyka na swojej drodze Lee musicie przeczytać już sami. Każdy z nich ma jakiś wpływ na światopogląd tej bohaterki, a trzeba się o tym przekonać samodzielnie.

Jest to naprawdę dobra powieść, która pochłonie Was na długie, długie godziny.