niedziela, 30 września 2018

Czasami kłamię, Alice Feeney

W wyniku wypadku Amber Reynolds znajduje się w stanie śpiączki. Mimo tego, że jej ciało jest wyłączone przez ten czas, to mózg działa na zwiększonych obrotach i kobieta rozpaczliwie próbuje rozwikłać zagadkę wypadku. Kiedy to się wydarzyło? Dlaczego? Przez kogo? W międzyczasie wspomina wydarzenia z przed wypadku. Jakie sekrety wyjdą na jaw?

Tytuł oryginału: Sometimes I Lie
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 400

Na początku już muszę przyznać, że jest to jedna z tych książek, które nie tylko są specyficzne, ale i pozostawiają po sobie pewne wątpliwości, których nikt nie potrafi rozwiać. Książkę skończyłam kilka dni temu, a nadal mam masę pytań, co do wydarzeń. 

Główna bohaterka to Amber. Kobieta pracująca w jednej ze stacji radiowych, posiadająca męża-pisarza, a także siostrę Claire. Jej rodzice zginęli rok wcześniej w wypadku samochodowym, ale naszej bohaterki jakoś to obchodzi. W niektórych fragmentach było jasno napisane o dość trudnych relacjach między kobietą a jej rodzicami. 

Ta bohaterka wzbudzi we mnie sprzeczne uczucia. Z jednej strony ją polubiłam, ponieważ jest taka bezkonfliktowa i też nie pcha się za bardzo w jakieś chore sytuacje, ale z drugiej strony irytowała mnie swoim nerwowym zachowaniem. I to bardzo. 

Claire, czyli siostry Amber, nie polubiłam wcale. Mnie wydała się fałszywa do bólu, denerwująca i po prostu działała na mnie jak płachta na byka. Gdy tylko się pojawiała, mnie już trafiał szlag. A to, jak traktowała swoją siostrę, tylko podwoiło moją niechęć do niej.

Jeśli chodzi męża Amber, Paula, nie poczułam do niego ani sympatii, ani niechęci. Był mi on totalnie obojętny i też nie miałam okazji zżyć się z tą postacią. Tak naprawdę zdecydowana większość wydarzeń kręciła się wokół Amber i Claire.

Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki. Jest on taki prosty, przez co była to lekka lektura, a książkę czytało się szybciutko. Zaciekawiła mnie również sama forma, w jakiej występuje ta powieść. Czytelnik może poznać wydarzenia dziejące się w dzieciństwie bohaterki (tu pojawiają się wpisy z pamiętnika), wydarzenia dziejące się przed wypadkiem, a także już po nim.

Interesujące było również to, jak Alice Feeney przedstawiła ten moment śpiączki, z perspektywy osoby w niej będącej. Amber słyszy wszystko co dzieje się wokół niej, choć jej bliscy tego nie wiedzą. W ten sposób dowiedziała się kilku ciekawych faktów, ale o tym to się dowiecie podczas lektury. :)

Jest to książka idealna dla miłośników lekkich thrillerów, czy też nawet obyczajówek z wątkiem psychologicznym. Ja z kolei z chęcią sięgnę po inne powieści tej autorki.


Egzemplarz otrzymałam dzięki współpracy z wydawnictwem W.A.B., za co serdecznie dziękuję.