niedziela, 9 września 2018

Komisarz, Paulina Świst

Zuzanna Kadziewicz jest jedyną córką biznesmena, Antoniego Kadziewicza. Kobieta pracuje jako pedagog i uwielbia pomagać dzieciom. W jej świecie nagle pojawia się mężczyzna...
Którym jest nikt inny, jak Radosław Wyrwa, wykształcony, męski, dobrze wychowany, zamożny- czysty ideał. W dodatku, po kilku tygodniach znajomości okazuje się, że potrafi być również gentelmanem w łóżku. Czy mogło być lepiej?
Oczywiście, że nie! Radek tak naprawdę jest policjantem, a konkretniej: fachowcem od działań pod przykrywką. Zuzanna jest dla niego tylko narzędziem służącym do rozpracowania ciemnych interesów jej ojca. Antoni zwabia z Ukrainy młode dziewczyny i umieszcza je w domach publicznych. Zadłużony i szantażowany przez ukraińską mafię, nie potrafi znaleźć wyjścia z tej sytuacji.
Jednak, kiedy mężczyzna godzi się na współpracę z prokuratorem Łukaszem Zimnickim, zaczynają się dziać dziwne rzeczy...

Cykl: Prokurator (tom 2)
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 320

Jakiś już czas temu pisałam o Prokuratorze, czyli pierwszej części cyklu. Mimo kilku niedociągnięć, tamta część mi się spodobała. Ale jak wyszło z Komisarzem?

Tym razem główną bohaterką jest Zuzanna, pani pedagog, której marzy się miłość aż po grób oraz książę na białym koniu. Takim księciem okazuje się Radek, ale tylko do czasu...
Ta bohaterka niekoniecznie przypadła mi do gustu, ponieważ jest to typowa córeczka tatusia: o wszystko pyta ojca, robi wszystko, żeby tatuś był zadowolony i takie tam. Ja rozumiem, mieć jednego rodzica i skupiać się tylko na nim, ale też bez przesady. Po za tym jest to kobieta, która wszystko musi robić perfekcyjnie i wszystko musi być tak idealnie, jak ona tego chce. Ja jestem na nie.

Radka poznałam już przy okazji lektury Prokuratora. Wtedy niespecjalnie zapadł mi on w pamięć, więc cieszę się, że mogłam poznać go bardziej teraz. Bezwzględny policjant, który rzuca przekleństwami na prawo i lewo, a także usilnie stara się namówić Zuzę, żeby przestała być tak do bólu perfekcyjna. I o dziwo, tego bohatera polubiłam o wiele bardziej. Ba! Książka mogłaby opowiadać tylko i wyłącznie o nim, a ja bym i tak z chęcią ją przeczytała.

Co do stylu Pauliny Świst, nie mam zastrzeżeń. Bardziej raził mnie chyba ten schemat, jaki się tutaj pojawił. W stu procentach grzeczna dziewczynka, która w jakiś sposób związuje się z bad boyem... No cóż. Przynajmniej zostało to napisane dobrze. Tyle dobrego.

Mimo wszystko, ta książka podobała mi się o wiele bardziej niż część pierwsza. Czytało się ją przyjemniej, szybciej (skończyłam ją w dosłownie kilka godzin) no i wydarzenia wciągnęły mnie bardziej.

Czy polecam? Tak, zwłaszcza osobom, którym Prokurator nie przypadł za bardzo do gustu. Komisarz jest lepszy, bohaterowie również zostali wykreowani lepiej no i nie są aż tak irytujący jak Kinga i Łukasz.


Egzemplarz otrzymałam dzięki współpracy z Businness & Culture.